sobota, 28 kwietnia 2012

wróciwszy + KRAKÓW

Wróciłam z Wyczółek, mam zdjęcia z Krakowa zimowego jak i wiosennego! Byłyśmy na Kubikach- woda stanowczo za zimna. Kiedy wyczerpane wędrówką wróciłyśmy do domu okazało się, że Karolcia telefon zgubiła, ale na świecie istnieją dobrzy ludzie i właśnie dzięki takim go szybko odzyskałam. ;)
Powstawiam wyselekcjonowane pamiątki fotograficzne i wracam na grilla, rodzinnie się zrobiło na tarasie.

w pociągu pełna kultura ;)





lutowe mrozy. Pod galerią było lodowisko, zdjęć niestety nie mam,
gdyż Michał swoim aparatem fotografował nasze piruety.

nasze kochane lokum... Pozdrawiamy pana Bożyka i cudownego barmana!
Tam spotyka się najciekawszych ludzi- w piwnicy;)

oto jej wnętrze. Ten pan grający z Marcinem mieszka w Paryżu. Ma rodzinę w Krakowie
 i zawsze kiedy przyjeżdża przychodzi tutaj na partyjkę szachów. 

ja w szachy grać nie umiem...

...więc z Sylwią miałyśmy inne zajęcie, ale miło było.

nie pamiętam ile mi wyszło :D

zdjęcie wydaje się zwykłe, ale zawiera całą paletę
emocji. Kamienica na Retoryka godzina 3 nad ranem.
Pyszne jedzenie przyrządzone przez Kubę-naszego wybawcę.

Kubuś!

cudo.



przedświąteczna atmosfera na Rynku.



PWST...

Marcin niczym aktor przed wyjściem na scenę.

hahah, Marcin, Sylwia, solenizantka i ja.
kawałek sękacza się załapał ale w całości do Krakowa nie dojechał.

Oleandry i mój pedantyzm. 

a to bardzo smutne zdjęcie. Nie mieliśmy pieniędzy i wybierałam się właśnie
na poszukiwanie szczęścia.

Daliśmy radę.

CISOWIANKA naszą przyjaciółką.

powolutku zawracamy do domu...



...

żegnamy się.

nie stać nas było na kupno, ale zdjęcie jest!

Najcudowniejsze miasto w Polsce.
Aż łezka mi się w oku zakręciła. BIG UP.

1 komentarz:

  1. O Kraków to jest własnie to, widzę że i Piwnicę pod Baranami odwiedziłaś, ciekawe czy jeszcze się tam uchował ten specyficzny klimat, jaki był lat dwadzieścia temu ...... hmmmmm.

    OdpowiedzUsuń