piątek, 6 kwietnia 2012

PETERSBURG

Przydałoby się napisać coś więcej o tym Petersburgu... A więc zacznę od początku. Konkurs nazywał się "Przewodnik po Sankt Petersburgu", a forma pracy była dowolna. My postanowiłyśmy, że nagramy piosenkę. Jednak muszę powiedzieć, że napisanie tekstu wcale nie jest takie łatwe. Przesłuchałyśmy multum rosyjskich utworów, siedziałyśmy u mnie, myślałyśmy, rymowałyśmy i w końcu się udało! Potem zostało tylko znaleźć podkład i ją nagrać. Na szczęście był Kuba, który znalazł świetny bit.  Większość poprawek i "prób" z muzyką robiłyśmy w parku nad rzeką... w ciszy, spokoju i bez ludzi. Ponieważ Kuba miał też odpowiedni sprzęt, nagrałyśmy wszystko u niego. Oprócz piosenki ozdobiłyśmy płytę wiolinową: na środku była wyklejona zdjęciami z Petersburga (od sorki), obramowałyśmy ją złotym paskiem i włożyłyśmy w antyramę. Efekt był świetny. Nie mogłabym też zapomnieć o Maćku, który zrobił nam prezentację do piosenki. ;) O wynikach dowiedziałyśmy się na zielonej szkole, zadzwoniła do mnie mama i powiedziała, że wygrałyśmy (nawet mój wokal niczego nie zepsuł ;d)! Możecie sobie wyobrazić naszą radość... :D W październiku 2011 poleciałyśmy do Petersburga. Miałyśmy przesiadkę w Moskwie i targanie się z walizkami z jednego końca lotniska na drugi nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy. Na szczęście na miejscu było o niebo lepiej, chociaż pierwsza myśl na widok miasta była taka: "Ale tu szaro...". Nasz hotel był bardzo fajny i raczej nie było na co narzekać:
tak to mniej więcej wyglądało na początku... później trzeba było rozmontować okno i zrobić parę innych poprawek.

Samego pobytu nie będę dokładnie opisywać, co było, to było. Zwiedziłyśmy najważniejsze miejsca, płynęłyśmy po Newie,jechałyśmy metrem, przeszłyśmy się Newskim Prospektem, na nocnym spacerze też byłyśmy... czego my tam nie robiłyśmy! Nie chciało się stamtąd wyjeżdżać, do tej pory pamiętam widok z okna, a w portfelu mam kartę do drzwi pokoju... :)

Teraz chyba nikt nie zaprzeczy, że nie trzeba umieć śpiewać żeby wygrać. Warto coś robić, próbować i wierzyć, że się uda. Nie chcę się chwalić, ale to nie jedyny konkurs, który wygrałyśmy. ;P

Nasza konkursowa piosenka: PITER SONG

Jedna z naszych inspiracji: Piter - Moskwa

E.
----------
Emilka jak możesz pomijać takie rzeczy jak śpiewanie piosenek w przejściu podziemnym? :D Nasz kochany pokój i złączone łóżka, sto razy gubiłyśmy karty pokojowe, spotkanie z Twoją siostrą przesympatyczną?
A szaro kojarzy mi się tylko i wyłącznie Moskwa z lotu ptaka. Byłam w szoku. A jak byliśmy nad Piterem to widok był taki(rozmazane to, nie mam talentu fotograficznego...)
Życie w tym mieście jest drogie- nie ma co się oszukiwać jest to jedno z najdroższych miast świata. Poza tym słynie ze swoich kontrastów. Centrum miasta jest piękne, wyjęte jak z obrazka ale obrzeża przesiąknięte są biedą. W Północnej Wenecji można znaleźć różne skopiowane rzeczy z innych europejskich państw, w końcu Piotr I chciał z tego miasta zrobić zlepek kultur i mu się to udało. O kontrastach jak i samym Petersburgu można wyczytać w lekturze szkolnej tudzież w Dziadach Mickiewicza.  kto ma zaległości szkolne niech bierze się za czytanie, matura z polskiego sama się nie napisze...;p
Karolina- 'szlerka'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz